wtorek, 6 listopada 2012

TEST- narzędzie pracy.

                  Na początek anegdota. Miałem prowadzić szkolenie "Zarządzanie sobą w czasie". Pracownicy byli podzielenie na dwie grupy, było więc 2 trenerów: JA i Pani Trener. Nie znamy się wcześniej, spotykamy przed szkoleniem:
- JA ze swoimi "narzędziami": pisakami, piłeczkami, sznurkiem, kolorowymi karteczkami kilkoma  arkuszami ćwiczeniowymi i jednym TESTEM.
- Pani Trener z gigantycznym segregatorem wypełnionym arkuszami ćwiczeniowymi i mnóstwem TESTÓW.
Pada pytanie: "Co będziesz robił/a ze swoją grupą?"
- JA: usiądziemy, porozmawiamy, będziemy ćwiczyć.
- Pani Trener: Boję się, że przygotowałam za mało testów,bo grupa jest podobno "mocna zadaniowa"
i szybko wszystko rozwiązują. Koniec anegdoty:)

Po takim wstępie możecie pomyśleć, że będę pisał o dwóch podejściach do prowadzenia szkoleń. Ja natomiast chce dziś powiedzieć odrobinę o TESTACH na szkoleniach.

1. Ludzie a TESTY.
Zdarza się, że podczas wypełniania TESTÓW wpadamy w jedną z dwóch pułapek, a czasem w obie. Pierwsza polega na tym, że zaglądamy na koniec w poszukiwaniu rozwiązania. Wtedy łatwiej nam "rozszyfrować" o co chodzi i jakie odpowiedzi wybrać.
Druga pułapka polega na tym, że z dwóch możliwych odpowiedzi: prawdziwej i "dobrze brzmiącej" najczęściej wybieramy... "dobrze brzmiącą". Tak trochę na kredyt,  no bo przecież czasami tak właśnie jest a od dzisiaj to już na pewno tak będzie. Zawsze znajdziemy sobie powód do "wybielenia siebie".

Dlatego na szkoleniu rozdaje uczestnikom testy bez punktacji i ostatniej strony z opisem i interpretacją. A przed każdym testem zachęcam do szczerości z samym sobą. 
Czasem po teście pytam: "Ile razy mieliście dylemat wyboru pomiędzy TAK JEST a TAK BYM CHCIAŁ?" a potem nagradzam osoby, które w tej sytuacji wybierały najczęściej TAK JEST.

2. TESTY a psycho- figle.
Korzystając z TESTÓW musimy odróżnić rzeczywiste narzędzia badawczo- analityczne (nawet odrobinę uproszczone) od pseudo psychologicznych figli-migli. Nie mam nic przeciwko tym drugim pod warunkiem, że pamiętamy o zasadzie, że na TESTACH pracujemy a figlami się bawimy.

3. TESTY mają otwierać a nie stawiać kropkę.
Część uczestników i niestety również trenerów traktuje wynik TESTU jako końcowy wniosek i szybko przechodzą dalej pozostając na poziomie etykietki; "Jestem taki to a taki". Rozumiem potrzebę znalezienia odpowiedzi na pytania czy problemchoć wg mnie tu chodzi o coś zupełnie innego. 
Jak pisał Marek Kamiński w zdobywaniu biegunów dużo ważniejsza od samego biegunu jest droga, która nas na niego prowadzi.
TEST jest więc okazją do refleksji, zadawania sobie pytań, przyjrzenia się sobie a nie formułowania wniosków.Wynik jest biegunem, refleksja, analiza to droga do rozwoju.
Jeżeli wypełnianie TESTU zajęło Wam na szkoleniu 15 minut a jego analiza 3 minuty to mam dla Was wiadomość: Ktoś i Wy sami zmarnowaliście swój czas.

4. Kiedy TEST sprawdza się na szkoleniu?
- na "nie rozgrzaną" grupę
Czasami jak praca nie idzie, to TEST może być 'iskrą" do dyskusji i ożywienia uczestników.
- na "przegrzaną" grupę
Gdy uczestnicy są tak rozbujani w dyskursie, że potrafią zagadać wszystko. TEST daje im chwilę do NIEDYSKUTOWANIA ;)
- żeby uczestnicy mogli skupić się na sobie
Omawianie TESTU pozwala przenieść dyskusję ze WSZYSCY ( inni/nikt) na JA.

Zasada jest jedna: dopasujcie TEST do momentu w którym jest grupa. Pamiętając o tym co było wcześniej, co będzie dalej, czy to sam początek szkolenia, czy jesteśmy po obiedzie czy przed itp. itd.
TEST jako narzędzie jest dla uczestników a nie na odwrót. A to już prowadzi mnie ku podsumowaniu.

5. Podsumowanie.
TEST jako element szkolenia jest  uzupełnieniem pozostałych narzędzi: ćwiczeń, gier, studium przypadku, dyskusji, wykładu itd. Od trenera wymaga uważności na proces grupowy i koncentracji na omówieniu. Od uczestników wymaga szczerości z sobą i umiejętności analitycznych.Nie chodzi o to by zrobić ich wiele, ale by dzięki nim zadać sobie wiele pytań.
Wracając do anegdoty, Pani Trener rzeczywiście zabrakło testów w segregatorze a Ja zrobiłem jeden. Później skopiowałem pomysł segregatora i mam spokój i porządek z TESTAMI.

pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz